Po ośmiu latach działalności na rynku czeskim i polskim, Twisto przechodzi pod skrzydła australijskiej firmy ZIP. Wspólne plany są bardzo ambitne: rozpowszechnienie płatności BNPL (Buy Now Pay Later) w całej Europie. Jak założyciel firmy postrzega to przejęcie?

„Bardzo cieszymy się z zakończenia transakcji i integracji z ZIP. To dla nas szansa na pojawienie się na innych europejskich rynkach i możliwość współpracy z czołowymi globalnymi e-sklepami. Pod kierownictwem ZIP mamy niemal nieograniczone możliwości dalszego rozwoju, w czym pomoże nam ich doświadczenie w budowaniu globalnej firmy, kontakty, technologiczne know-how i wreszcie finanse” – mówi Michal Smida, założyciel Twisto, i dodaje: „Wielkie podziękowania dla całego naszego zespołu za współpracę przez ostatnie osiem lat!”

Jak zaczęła się wspólna historia ZIP i Twisto?

Nasz pierwszy kontakt z ludźmi ZIP miał miejsce w lutym 2020 r. Był to początek pandemii. Wtedy nikt tak naprawdę nie wiedział, co się wydarzy, rynki nie były w pełni otwarte. Mimo to, rozmawialiśmy o tym, że pewna inwestycja miałaby sens dla obu stron – mianowicie połączenie sił na globalnym rynku płatności odroczonych.

W wyniku tych rozmów narodził się pomysł na to, że Twisto mogłoby być dobrym uzupełnieniem ZIP w kontekście wejścia na rynek europejski. Z kolei dla Twisto ZIP stanowił przepustkę do prowadzenia biznesu globalnie i współpracy z największymi firmami, takimi jak: Microsoft, Facebook i Amazon. To połączenie otwiera nam drzwi, do których trudno było się dostać.


ZIP kupił więc mniejszościowy pakiet udziałów w Twisto.

Tak, to właśnie sposób, w jaki inwestuje ZIP, czyli krok po kroku. Taka strategia ZIP nie jest przypadkowa. Jej celem było najpierw poznanie zespołu Twisto, sprawdzenie, w jaki sposób możemy sobie pomóc w realizacji strategii europejskiej ekspansji. Zobaczenie, jak razem nam się pracuje – zarówno na poziomie zespołu ludzi, jak i wspólnej wizji – a także jak będzie zmieniał się rynek usług BNPL (kup teraz, zapłać później). A ten w ciągu ostatniego półtora roku bardzo się rozwinął w skali globalnej, co oczywiście zaostrzyło konkurencję. Ponadto ZIP coraz bardziej odczuwał potrzebę bycia obecnym w jak największej liczbie miejsc – a w jego portfolio wciąż brakowało Europy. Tak więc trwające rok negocjacje, zaowocowały decyzją o kupnie przez ZIP całości udziałów Twisto, która została ogłoszona w maju tego roku.

Jak myślisz, co zachęciło ZIP do przejęcia Twisto?

Spodobał im się produkt, który stworzyliśmy. Jest on naprawdę wyjątkowy – oferujemy zarówno płatności online, jak i karty fizyczne oraz wirtualne, a także możliwość rozkładania płatności na raty. Z typowego biznesu B2B stworzyliśmy biznes B2C, mamy aplikację dla klientów i koncentrujemy się na codziennych płatnościach. To jest dokładnie to, co ZIP buduje u siebie w Australii i co chce przenieść również na arenę międzynarodową.

Spodobało im się także to, że jesteśmy skoncentrowani na produkcie, a także to, jak myślimy o klientach i jak się z nimi komunikujemy. Australijczycy dostrzegli nasz potencjał – to, że możemy być bardzo konkurencyjni w całej Europie. I wreszcie, co nie mniej ważne, znaczący był również czynnik ludzki. Byliśmy w codziennym kontakcie z ludźmi z ZIP i po prostu świetnie się dogadywaliśmy. Tak dobrze nam się razem pracowało, że stwierdziliśmy: zróbmy to razem!

Czy ZIP oraz Twisto są do siebie podobne pod względem kultury organizacyjnej, prowadzonych działań?

Jako ciekawostkę podam, że zarówno Twisto, jak i ZIP rozpoczęły działalność w czerwcu 2013 roku. Jak widać, to musiało być przeznaczenie. Dodatkowo, rozwój naszych produktów również przebiegał podobnie: od płatności online, po fizyczne płatności kartą. Myślę również, że nasze rynki są podobne kulturowo. Australia to ogromny kontynent, ale zamieszkuje go tylko 25 milionów ludzi, jest to dwa i pół raza więcej niż w Czechach i jedną trzecią mniej niż w Polsce. Dodatkowo, w ZIP zawsze myślą o tym, jak dalej się rozwijać, jak wyjść ze swoim produktem w świat.

Jak widać, nawet jeśli ojczyzna ZIP jest na drugim końcu świata, są oni podobni do nas bardziej, niż może się wydawać. Rynki lokalne i ich dynamika są porównywalne. Podobnie jest z naszymi zespołami – oba są w większości młode, średnia wieku naszych pracowników to przeważnie 30-40 lat, podejmujemy decyzje szybko, przechodzimy do rzeczy, zamiast pytać pięć razy i zwlekać – łączy nas dynamizm i energia w budowaniu biznesu.

Co dla Ciebie - z biznesowego i strategicznego punktu widzenia - oznacza przejęcie?

Przede wszystkim dostęp do większego kapitału. Do tej pory byliśmy finansowani przez fundusze VC, teraz będziemy przez ZIP, który jest notowany na giełdzie i ma zupełnie inne warunki dostępu do środków oraz znacznie większą płynność. Jest to dla nas dźwignia kapitałowa, dzięki której możemy zrobić to, co zawsze chcieliśmy – czyli rozszerzyć działalność poza nasz region. Dzięki ZIP mamy za sobą silną globalną firmę, zarówno na poziomie relacji biznesowych, jak i talentów oraz doświadczenia w zakresie międzynarodowej strategii.

Na co liczysz w związku z połączeniem się Twisto i ZIP?

Na stworzenie dostawcy płatności odroczonych o największym zasięgu na świecie – zarówno na poziomie sklepu internetowego, jak i klienta. Chcemy stworzyć globalną sieć, obejmującą płatności odroczone, gdzie sklep internetowy musi tylko zintegrować jedno API i podpisać jedną umowę. Można powiedzieć, że jest to podobny trend do tego, jaki obserwujemy w przypadku globalnych dostawców płatności, takich jak PayU, Adyen czy Worldline – proste API i jednocześnie obecność na kluczowych rynkach e-commerce.

Jeśli chodzi o naszych klientów, to nie chodzi tylko o to, żeby dokonywali u nas płatności online, lecz także abyśmy mogli przetwarzać i obsługiwać ich codzienne płatności w całej Europie. W taki sam sposób, jak to się już odbywa w Czechach i w Polsce, gdzie typowy klient dokonuje około 15 transakcji miesięcznie. Aby klient w Niemczech również używał ZIP do płatności online, za jedzenie, usługi, wakacje – za co chce i gdzie chce. Chcemy trafić do portfeli ludzi i stać się ich pierwszym wyborem przy dokonywaniu płatności.

Czy współpracujesz z założycielem ZIP, Larrym Diamondem?

Oczywiście, mamy ze sobą kontakt prawie codziennie. Przeprowadzamy nawet kilka wideorozmów w ciągu dnia. Jest to bardzo intensywna interakcja.

Kolejną kluczową dla nas osobą jest Tommy Mermelshtayn. Z nim widzimy się częściej face to face – Larry'ego osobiście widziałem ostatnio półtora roku temu, bo większość spraw załatwiamy zdalnie.

Czy są jakieś obszary, które Was łączą?

Tak, i to całkiem sporo! Oboje budujemy globalne firmy, ale działamy w zdecentralizowany sposób - mamy swoje oddziały w różnych krajach, które samodzielnie zarządzają działaniami na danym rynku. Larry w każdym z regionów, w których działa ZIP, chce mieć silnego założyciela i mocny zespół, któremu daje dość dużą autonomię w zakresie strategii i zarządzania. I to właśnie mi się podoba, że nasze połączenie opiera się na współpracy, która nie polega na tym, że ktoś mówi: „jestem szefem i powiem ci, co i jak masz robić”, ale bardziej w stylu: „pracujmy razem, aby znaleźć rozwiązania, dowiedzieć się, jakie zasoby będą potrzebne i jak możemy sobie pomóc”. Ten duży stopień samodzielności i wolności jest dla mnie i naszego zespołu wielką motywacją.

W jaki sposób obecni partnerzy biznesowi mogą skorzystać na połączeniu Twisto z ZIP?

To będzie dla nich tylko pozytywne doświadczenie. Dla naszych partnerów, którzy mają międzynarodowe ambicje, mamy świetną wiadomość – za pomocą jednego API będziemy mogli świadczyć nasze usługi w Europie wszędzie tam, gdzie dotrzemy razem z ZIP. Jednocześnie chętnie podzielimy się naszymi własnymi doświadczeniami z ekspansji europejskiej – wymiana doświadczeń z najlepszymi globalnymi e-detalistami to sposób na zwiększenie konwersji i wartości koszyka. Oczywiście, połączenie się z globalnym graczem BNPL daje również więcej możliwości skupienia się na rozwoju produktów. Już teraz mogę powiedzieć, że szykujemy jedną interesującą nowość produktową, którą chcemy już wkrótce. Jest więc na co czekać.

A co z obecnymi klientami?

Dla nich odpowiedź jest dokładnie taka sama – nic się nie zmieni, wręcz przeciwnie, będzie tylko lepiej. Globalne know-how, które zdobędziemy dzięki ZIP, znajdzie oczywiście odzwierciedlenie w naszych usługach, które będziemy mogli jeszcze szybciej udoskonalać. Ponadto, dzięki globalnemu graczowi, usługi Twisto będą dostępne u większej liczby partnerów.

Jednocześnie chciałbym bardzo podziękować naszym klientom i partnerom biznesowym, ponieważ bez ich zaufania Twisto nie byłoby takie same. Mam nadzieję, że będą się cieszyć razem z nami, bo nasz obecny sukces jest także ich sukcesem. Nieczęsto zdarzają się takie połączenia! Staliśmy się strategicznym partnerem globalnej firmy. Twisto i nasi klienci odnieśli wspólny sukces. Dziękujemy 💜